Co można wrzucić w koszty firmy jednoosobowej?

Prowadzenie jednoosobowej działalności gospodarczej uprawnia do wrzucenia wielu wydatków w koszty. Należy jednak zachować ostrożność, ponieważ nie każdy wydatek, nawet jeśli będzie duży, uznany zostanie przez Urząd Skarbowy za właściwy.

Wrzucanie wydatków w koszty – korzyści

Większe wydatki to większe koszty, a to z kolei przekłada się na mniejszy podatek VAT. Choć przedsiębiorca musi wydawać duże sumy pieniędzy, jest to dla niego korzystne rozwiązanie. Każdy wydatek należy jednak odpowiednio udokumentować w formie faktury, rachunku, dowodu zapłaty czy też umowy. Wielu przedsiębiorców popełnia błąd wrzucając w koszty wszystkie poniesione wydatki. Urząd Skarbowy skrupulatne sprawdza, które z nich mogły przyczynić się do uzyskania przez firmę przychodów. Jeśli w drodze postępowania właściciel działalności nie udowodni, że wskazany koszt przyniósł lub przyniesie dochód, może spodziewać się nałożenia kary.

Jakie rzeczy można wrzucić w koszty firmy jednoosobowej?

Wydatki firmy, które można zaliczyć do kosztów dzielą się na typowe i nietypowe. Każdy z nich musi przyczynić się do zwiększenia przychodów firmie:

  • środki trwałe – to wydatki, które przedsiębiorca ponosi na początku działalności, a więc narzędzia, maszyny, komputery, sprzęty i inne przedmioty niezbędne do uruchomienia firmy
  • czynsz oraz rachunki za media i usług telekomunikacyjne
  • telefon komórkowy – jeśli wykaże, że telefon służbowy jest niezbędny w prowadzeniu działalności
  • oprogramowanie, w tym systemy operacyjne, pakiet Office
  • wartości niematerialne – licencje, patenty, znaki towarowe
  • książki i prenumeraty pism branżowych
  • szkolenia, kursy językowe i studia podyplomowe
  • strona www, reklama, logotyp i wizytówki
  • wyjazdy służbowe, diety, noclegi
  • dojazdy do biura, w tym taksówka, środki transportu zbiorowego, motocykl, motorower, skuter, rower, samochód
  • outsourcing, a więc koszty usług księgowych i prawnych
  • opłaty skarbowe, związane z wykonywaniem czynności skarbowych, w tym, wydawanie zaświadczeń i zezwoleń.

Kradzież samochodu-Co robić w tej sytuacji ?

Audi oraz BMW-Najczęściej kradzione samochody w Polsce.

Żadne auto nie jest zabezpieczone przed kradzieżą, jednak niektóre modele znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka. Według statystyk łupem złodziei stają się zarówno nowsze pojazdy, jak i starsze. Okazuje się, że w różnych regionach Polski złodzieje skupiają się na konkretnych rocznikach i modelach.

Auta japońskie i auta niemieckie

Zainteresowaniem złodziei cieszą się zarówno samochody japońskie, takie jak Mazda i Toyota, jak i niemieckie, w tym Audi, BMW i Volkswagen. Główną różnicą w kradzionych samochodach jest ich rocznik odpowiadający określonym miastom w Polsce. W Warszawie, Krakowie czy Szczecinie wybierane są nowsze modele,  natomiast w mniejszych miejscowościach, takich jak Poznań czy Łódź na pierwszych miejscach listy skradzionych samochodów znajdują się samochody kilku a nawet kilkunastoletnie o mniejszej wartości. Zasadnicza różnica między tymi autami ma miejsce w celach, jakie przyświecają złodziejowi. Nowsze auta sprzedawane są w całości rzadziej w kraju, a częściej na wschodzie, natomiast starsze złodzieje rozkręcają i sprzedają części, na które jest bardzo duży popyt.

Czy auta z roku na rok stają się coraz bardziej bezpieczne?

Nowsze auta posiadają bardziej rozwinięte systemy zabezpieczeń, jednak to nie chroni ich przed kradzieżą. Postęp technologiczny obejmuje również techniki i narzędzia, jakimi posługują się złodzieje, dlatego większość pojazdów nie stanowi dla nich wyzwania. Dobrą wiadomością jest jednak to, że liczba skradzionych samochodów z roku na rok spada i obecnie kształtuje się na ponad 10 tys. Dla porównania – w roku 2013 było to niemal 15 tys. pojazdów. Spadająca liczba kradzieży związana jest przede wszystkim z coraz lepszą znajomością technik, jakimi posługują się złodzieje, pór dnia, w których najczęściej kradzieże są dokonywane, a także większej odpowiedzialności społeczeństwa. Podejrzane zachowanie w pobliżu samochodu jest szybko zgłaszane, dzięki czemu policja może niemal od razu zareagować.